WytwórniaWytwórcyKsiążkiBlogDystrybucja

1989. Dziesięć opowiadań o burzeniu murów


CENA: 39.00 zł
dodaj do koszyka



1989. DZIESIĘĆ OPOWIADAŃ O BURZENIU MURÓW

 

9 listopada 2009 mija 20. rocznica upadku muru berlińskiego.

Antologia „1989. Dziesięć opowiadań o burzeniu murów” to próba uczczenia rocznicy upadku muru berlińskiego, przypomnienia absurdu jego istnienia.

Współcześni pisarze – Elia Barceló, Andrea Camilleri, Didier Daeninckx, Jiří Kratochvil, Ludmiła Pietruszewska, Ingo Schulze, Olga Tokarczuk, Miklós Vámos, znani ze swej twórczości dla dorosłych, zostali poproszeni o skierowanie przesłania do czytelników pokolenia, które nie miało bezpośrednich doświadczeń z murem berlińskim, czytelników urodzonych po 1989 roku. Ponadto do antologii zostały wybrane dwa opowiadania nieżyjących, wybitnych pisarzy - Maxa Frischa i Heinricha Bölla.

 

 

 

 

 

 

Odczytanie przesłania dziesięciu opowiadań ułatwią młodym odbiorcom ilustracje jednego z najbardziej innowacyjnych niemieckich ilustratorów Henninga Wagenbretha i słowo podsumowujące redaktora antologii Michaela Reynoldsa.

 

Antologia jest projektem międzynarodowym, zainicjowanym przez Instytut Goethego w Rzymie i włoskie wydawnictwo Orecchio Acerbo, do którego dołączyli wydawcy z Hiszpanii, Portugalii, Francji, Niemiec, Rosji i Polski. W Polsce książka ukazuje się dzięki połączonym siłom Wytwórni z Wydawnictwem Hokus-Pokus.

 

"Nasz 1989" - jak doszło do wydania w Polsce książki "Dziesięć opowiadań o burzeniu murów" opisuje Magdalena Kłos-Podsiadło

Poniedziałek, 8 lutego 2010

O książce "1989" usłyszałam po raz pierwszy na targach książki we Frankfurcie w październiku 2008 r. Pamiętam spotkanie z włoskim wydawcą książek dla dzieci Orecchio Acerbo. Rozmawiamy o przyszłorocznych planach, dziewczyny z Orecchio wyciągają spod stolika makietę "1989", zaczynają opowiadać o pomyśle na książkę upamiętniającą 20. rocznicę upadku muru berlińskiego: współcześni europejscy pisarze napiszą opowiadania, których przewodnim tematem będzie mur. Adresatem jest młode pokolenie, urodzone po roku 1989. Zobaczyłam okładkę, kilka próbnych ilustracji i wstępną kalkulację. Wszystkich tekstów jeszcze nie było. „Szukamy koedytorów. Dołączysz się?” – spytały. Dla takich spotkań warto być na targach. Jestem zachwycona wyborem pisarzy i ilustracjami, jakich wcześniej nie widziałam. Zazdroszczę im fantastycznego pomysłu. Dziś wiem, że pomysłodawcą był Instytut Goethego w Rzymie. To tam zapadła decyzja o powstaniu książki, tam dobierano pisarzy. Są m.in.: Francuz, Niemiec, Węgier, Włoch, Czech, Hiszpanka, Rosjanka i Polka. Każda z tych osób to wielkie nazwisko literatury w swoim kraju.

Nasze negocjacje trwają kilka miesięcy, bo kryzys i słaba złotówka oznaczają coraz większe ryzyko. Ostateczna decyzja zapada na tegorocznych targach bolońskich. Wracam do domu z prawie podpisanym kontraktem i planem, by w Polsce wydać to z kimś do spółki. Pierwszą osobą, z którą rozmawiam, jest Marta Lipczyńska-Gil. Nie muszę jej długo przekonywać. Wystarczy jedna rozmowa i powstaje spółka dwóch małych wydawców.

Rozpoczynamy wyścig z czasem. Terminy przedstawione przez Włochów są bardzo napięte. W dwa miesiące trzeba przetłumaczyć 11 tekstów i przygotować książkę do druku. Wariactwo! Do końca prac antologia nabiera jeszcze ostatecznego kształtu, zmieniają się teksty, nawet pisarze. We włoskiej drukarni gubią się, a potem odnajdują polskie znaki.

Opowiadania ilustruje jedna osoba – Henning Wagenbreth, mieszkaniec Berlina, jeden z najciekawszych grafików niemieckich (odsyłam do www.wagenbreth.de), wykładowca na Berliner Hochschule der Künste. Henning przyjmuje nasze zaproszenie do Polski. W czasie jego pobytu w Warszawie (29 października) zaplanowany jest wykład dla studentów Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, wystawa ilustracji z "1989" i spotkanie z czytelnikami.

Jesteśmy częścią międzynarodowego projektu. Książka ukazuje się jednocześnie w siedmiu europejskich krajach. Oprócz Włoch także we Francji, w Hiszpanii, Portugalii, Niemczech, Rosji i Polsce.

Praca nad książką zmusza do refleksji – czym był dla nas rok 1989. Opowiadamy sobie, co wówczas robiłyśmy. Ja kończę wtedy 20 lat i mam wielkie szczęście rozpoczynać dorosłe życie w wolnej Polsce. Marta zdaje egzamin do liceum i pamięta zaangażowanie rodziców w ruch solidarnościowy.

Nigdy nie widziałyśmy muru berlińskiego, pamiętamy obrady okrągłego stołu. Zastanawiamy się, czy młodzi czytelnicy polubią bohaterów opowiadań – enerdowską nauczycielkę, polskiego strażnika granicznego, węgierskiego żołnierza. Mamy nadzieję, że urodzeni po roku 1989 odkryją w tej książce świat, który na szczęście odszedł, i przypomną o murach, które trzymają się dziś mocno. O murze dzielącym Palestynę i Izrael, Koreę Północną i Koreę Południową, Texas i Meksyk, Cypr turecki i Cypr grecki. O wszystkich murach zbudowanych z betonu, drutu kolczastego, nienawiści i strachu.

Magdalena Kłos-Podsiadło, Nasz 1989, w: "Ryms" nr 7, jesień 2009, s. 25.



 

 

 

 

 

 

 



PRZECZYTAJ FRAGMENT

RECENZJE, KOMENTARZE

szukaj
Twój koszyk           In English

Wytwórnia KONTAKT

, więcej »